Wpisy otagowane "dieta"

pieczeń z indyka

Opublikowane dnia 4 marca 2012 kategoria kuchnia | brak komentarzy

Obiad na szybko, delikatny i dietetyczny.

  • 30-35 dag mięsa z piersi indyka
  • 1 duża papryka
  • 1 mała cukinia
  • 1-2 jajka
  • 3 ząbki czosnku
  • pieprz, sól, przyprawy do smaku
  • 2-3 łyżki bułki tartej

Paprykę i cukinię zmieliłem w maszynce do mięsa (największe sitko), delikatnie odcisnąłem aby pozbyć się nadmiaru wody. Następnie do tego samego pojemnika zmieliłem mięso z indyka razem z czosnkiem.

Do masy dodałem jajka i przyprawy, po wymieszaniu dodałem bułke tartą.

Warto masę na pieczeń paę minut wymieszać/wyrabiać – nabierze lepszej konsystencji i nie będzie się rozsypywać po upieczeniu.

Wyrobioną masę przekładamy do naczynia żaroodpornego lub foremki wysmarowanej oliwą i posypaną odrobiną bułki tartej.

Pieczemy 40-45 minut w temperaturze 160-170°C.

Po lekkim przestygnięciu pieczeń można wyjąć (ale nie trzeba. można kroić i przechowywać w naczyniu żaroodpornym czy foremce).

Podawać można ją z sałaką, ziemniakami czy chlebem. Po ostygnięciu, pieczeń w plasterkach idealnie nadaje sie na kanapki.

Smacznego!

więcej...

tołpyga

Opublikowane dnia 29 lutego 2012 kategoria kuchnia | brak komentarzy

Jako że dziś w Lidlu świeżą tołpygę nabyłem, to i pomysł na obiad sam się wcisnął.

 

Tołpygę włożyłem do woreczka do pieczenia, posypałem niewielką ilością soli, pieprzu i posiekaną natką pietruszki. Nic więcej nie trzeba by wydobyć aromat ryby. Rybkę wstawiłem na 20 minut  do rozgrzanego piekarnika (180°C).

Przygotowałem w całości – wydaje mi się, że podawanie dużego kawałka, dzielonego dopiero przy stole jest bardziej efektowne.

Na obiad – do podania z bukietem surówek i ziemniaczkami gotowanymi na parze.

Jak zostanie cokolwiek jeszcze (o ile) to rybka z surówką (z marchewki i jabłek) będzie na lekką kolację.

Smacznego!

więcej...

szarlotka inaczej

Opublikowane dnia 3 lutego 2012 kategoria kuchnia | jeden komentarz

szarlotka inaczej

Szarlotkę się długo piecze… a może da się zrobić jakoś tak szybciej?

Jak się człowiek uprze to czemu nie?

W sklepie z żywnością orientalną można kupić gotowe ciasto na pierożki won-ton. Od razu jest pokrojone w cieniutkie kwadraciki.

Każdy z kawałków jest oddzielony od drugiego mąką, najlepiej ją usunąć – jej nadmiar tylko psuje końcowy smak.

Niekiedy casto jest zamrożone – wtedy niestety trzeba poświęcić chwilę na jego rozmrażanie, niestety nie da się tego przyspieszyć (metody na kikrofakówkę czy ciepła wodę tylko zepsują ciasto).

Na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, wyłożyłem jedną warstwę ciasta i w temperaturze 180°C piekłem kilka minut. W zależności od piekarnika będzie to 3 do 7 minut. Sprawdźcie jak to będzie wyglądało u Was. Ciasto można błyskawicznie przypalić a jak jest już ciemnobrązowe, robi się gorzkie i niesmaczne. Warto spryskać je wodą, tak by mąka, którą są obsypane kawałeczki, przylgnęła do ciasta.

Po upieczeniu „won-ton” musi mieć złocisty kolor i być chrupkie.

Opcjonalnie, po skropieniu wodą, cisato można posypać (bardzo delikatnie) cynamonem – tak by samo z siebie miało już jakiś dodatkowy smak.

W międzyczasie, przygotowałem 2-3 duże jabłka, cynamon (2-3 łyżeczki), cukier brązowy (1/4-1/3 szklanki), cukier waniliowy (łyżeczka) i szczyptę imbiru (1/2 łyżeczki). Lubię połączenie cynamonu z jabłkiem – stąd duużo cynamonu!

Jabłka obrałem, pokroiłem w kostkę i pokropiłem sokiem z cytryny (po to by nie ściemniały).

Dodałem przyprawy i wymieszałem.

Na patelni rozgrzałem łyżkę oliwy (polecam zdecydowanie masłko) i podsmażyłem mieszankę jabłek z przyprawami.

Cukier będzie się karmelizował, jabłka będą mięknąć i puszczać soki – polecam by uzyskać coś co przypomina gęstą masę z dużą ilością kawałków jabłek. Czyli nie rozgotować za mocno, ale tak by kawałki jabłek były przemieszane z gęstym musem.

Pamiętajcie by cały czas pilnować czy won-tonki się nie palą, bardzo łatwo można przegapić (tak, zmarnowałem jedną rundę bo skupiłem się na jabłkach).

Oprócz masy i won-tonków przydala by się polewa.

Najsmaczniejsza to ubita śmietana, z dodatkie cukru i wanilii.

Jeżeli jednak trzeba coś mniej kalorycznego – to wrzuciłem do miksera gęsty jogurt, kapkę koncentratu waniliowego, parę kropli soku z cytryny, 2 łyżeczki cukru muscavado i 4 łyżki rozpuszczonego wwe wrzątku agaru. Po zmiksowaniu, zostawiłem na 15 minut w lodówce i po stężeniu miałem sos do ciastka.

Upieczone won-tonki przekładamy masą jabłkową, do uzyskania 4-5 warstw. Całość polewamy sosem, przystroić można listkami mięty czy innymi owocami (truskawki, maliny).

 

Smacznego!

więcej...

surówka z pieczarek

Opublikowane dnia 3 lutego 2012 kategoria kuchnia | jeden komentarz

Nie wszyscy lubią surowe pieczarki, a przecież one mają swój niepowtarzalny smak.
Cienko pokrojone często występują podane na carpaccio, ale surówki z nimi też nie są niczym odosobnionym.

Zostało mi około 5 sredniej wielkości pieczarek i z braku innych pomysłów zrobiłem dziś z nich sałatkę.

Przepis jest naprawdę prosty:

  • kilka (5-6) pieczarek
  • garść świeżej pietruszki
  • otarta skórka z jednej cytryny
  • łyżeczka soku z cytryny
  • łyżeczka octu
  • 3-4 łyżeczki oliwy
  • pieprz (świeżo mielony) i sól

opcjonalnie (ale nie dla osób na diecie):

  • pół garści parmezanu siekanego w cieniutkie listki.

Wedle oryginalnego przepisu, powinnismy użyć ciemnych pieczarek, jednak białe wcale im nie ustępują w smaku. Pieczarek nie myjemy a dokładnie je czyścimy – pędzelkiem lub ręcznikiem papierowym (tak by nie pozostał ślad ziemi czy piasku).

Cienko pokrojone pieczarki mieszamy z otartą skórką cytrynową i drobno posiekaną pietruszką.

Sok z cytryny, ocet, oliwę, pieprz i sól mieszamy dokładnie razem, aż powstanie jednolity dresing. Nastepnie polewamy nim pieczarki.

Podajemy natychmiast. Smacznego!

więcej...

kura, kura i jeszcze raz kura

Opublikowane dnia 7 października 2011 kategoria kuchnia | 2 komentarze

kura, kura i jeszcze raz kura

Wkurza mnie czasem, to że dietetyczne przepisy wszędzie podają by używać piersi z kurczaka, głównie dlatego, że to nie jest najsmaczniejsze mięso. Tak, mało tłuszczu, ale jakość jest powiedzmy sobie szczerze – taka sobie.

Poza tym, pierś z kurczaka nie jest łatwym materiałem do obróbki. Z jednej strony bardzo łatwo jest przesadzić z gotowaniem – mięso robi się suche i smakuje jak wióry, albo niedogotować – a surowego nie powinno się nigdy jeść (słyszeliście kiedykolwiek o tatarze z kurczaka?).

Co zrobić by sobie życie uprościć? Najprostszym wyjściem jest pokrojenie mięsa na mniejsze kawałki – tak by były cieńsze: przekroić wzdłuż  (jak na przykład tutaj) albo wogóle na mniejsze a’la gulaszowe kawałki. Na pewno można gotować na parze, wtedy ten łatwiej jest nie przesadzić z gotowaniem – bo gotuje się wolniej i przedział w którym mięso jeszcze jest smaczne jest szerszy. Duszenie w brytfannie też jest fajne ale zdecydowanie bardziej trzeba uważać i kontrolować.

Na pewno duszenie albo pieczenie na maśle czy w śmietanie jest super smaczne – nie dość że potrawa nabiera przyjemnego smaku i aromatu to jest to bardzo proste w przygotowaniu, ale jak każde rozwiązanie i to ma wadę, dużą, nie jest dietetyczne.

Ale co zrobić jak trzeba ładne i duże kawalki? No nie ma wyjścia i trzeba samemu zdobyć doświadczenie jak się mięso w naszej kuchni zachowuje… czyli albo użyć termometru i co chwilę sprawdzać jak wygląda, albo macać co jakiś czas i sprawdzać czy już twarde czy jeszcze miękkie.

A teraz coś dla tych co nie mają za dużo czasu, a ma być dietetycznie i smacznie: pulpeciki z kurczaka w sosie selerowym (sos opcjonalny, nie musicie się katować jak nie lubicie).

więcej...