duszony królik

Opublikowane dnia 4 lutego 2012 kategoria kuchnia | brak komentarzy

Lidl nie jest sklepem z dobrami ekskluzywnymi albo „z wyższej półki”, jednkże co tydzień można tam kupić (niedrogo) świeże królicze tusze.

Mimo że mięsa nie ma tam specjalnie dużo i w tuszce jest dużo małych kości, to uważam że jest ono bardzo smaczne. Jedna tusza powala przyrządzić 4 do 6 porcji w zależności od tego jak bardzo głodni są goście (dla głodomorów to może wyjść nawet 2.. ale cicho-sza przecież dieta jest).

Używam kilku przepisów, ale tym razem zdecydowałem się ugotować potrawę z użyciem minimalnej ilości tłuszczu.

Królika pokroiłem na mniejsze kawałki, tak by mozna było je niezależnie doprawiać i obsmażyć oraz by było mi wygodnie układa wszystko w garnku.

Po przyprawieniu królik ląduje w garnku.

Do szerokiego garnka nalałem 3 łyżki oliwy, poszczególne kawałki natarłem mieszanką przypraw: papryka słodka i ostra, pieprz biały, sól i odrobina imbiru. Porcje podsmażyłem ze wszystkich stron i przez chwilę podsmażałem bez przykrycia, co jakiś czas przewracając je.

Po zakończeniu smażenia, dodałem pokrojone pieczarki i seler, wymieszałem, naczynie nakryłem i wstaiłem do piekarnika rozgrzanego do 180°C.

Po 30 minutach, zamieszałem wszystko raz jeszcze, delikatnie zmniejszyłem temeraturę (150-160°C) i pod przykryciem dusiłem kolejne 40 minut.

Mniej więcej po podanym przezemnie czasie, należy sprawdzić czy mięso jest już wystarczająco miękkie – powinno w prosty sposób oddzielać się do kości i być miękkie.

Smacznego!

 

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *